Parafia unicka pw. św. Nikity w Kostomłotach

BOLESNY OKRES POWOJENNY

Druga wojna światowa kładzie kres działalności Kościoła greckokatolickiego. Po wojnie zmieniają się granice Rzeczypospolitej. Po polskiej stronie zostaje jedyna parafia obrządku bizantyjsko-słowiańskiego w Kostomłotach. Do jej ocalenia przysłużył się ks. Aleksander Przyłucki, który przybył do parafii w 1940 roku. Pochodził z Dokudowa koło Łomaz. Ukończył przed wojną Wyższe Seminarium Duchowne w Dubnie (dzisiejsza Białoruś), które kształciło księży dla tego obrządku. Przeżył w Kostomłotach kolejny trudny okres dziejów parafii: drugą wojnę światową oraz akcję „Wisła”, kiedy to komunistyczny rząd sterowany z Moskwy uznał, iż żyjącą we wschodnim pasie przygranicznym ludność za wrogą państwu i ustrojowi i rozpoczął jej masowe przesiedlenia na zachodnie ziemie odzyskane. W 1947 roku akcja ta dotknęła mieszkańców Kostomłotów oraz okolicznych wsi. Naszą ludność wywieziono w okolice Olsztyna. Ks. Aleksander pozostał w parafii z garstką wiernych. Wtedy też zadecydował za zgodą biskupa łacińskiej diecezji podlaskiej zdecydował o przejściu w Liturgii na kalendarz gregoriański używany w obrządku rzymskokatolickim. W 1967 roku do pracy duszpasterskiej w Kostomłotach przybywa marianin o. Roman Piętka. W tym czasie wracają z Olsztyńskiego mieszkańcy Kostomłotów.