Parafia unicka pw. św. Nikity w Kostomłotach

Biskup Eugeniusz Popowicz - celebrans tegorocznego odpustu

Biskup Eugeniusz Popowicz - celebrans tegorocznego odpustu

W tym roku uroczystościom odpustowym ku czci Męczeników z Pratulina w Kostomłotach będzie przewodniczył J.E. Bp Eugeniusz Popowicz. Postać niedawno wyswięconego hierarchy najlepiej charakteryzuja jego własne słowa: "Nie mam potrzeby obawiać się czegokolwiek, nie jestem sam, ale z Panem Bogiem"

– powiedział bp Eugeniusz Popowicz, w dniu swoich święcen na biskupa pomocniczego greckokatolickiej archidiecezji przemysko-warszawskiej. W przesłaniu do wiernych zapewnił, że warto być wiernym Chrystusowi. – Towarzyszy mi świadomość, że nie jestem sam, ale z Panem Bogiem. On mnie powołał. Człowiek może być silny tylko z łaską Bożą, bez niej nic nie zrobi. Jeżeli będzie ta świadomość, że współpracuję z łaską Bożą, to Pan Bóg mnie nie opuści. Nie mam potrzeby obawiać się czegokolwiek, wyzwań czy trudności, ponieważ jeżeli będę trwał przy Bogu, On będzie ze mną – mówił na początku swojej posługi bp Popowicz.

Dlatego myślą, którą zawarł na obrazku pamiątkowym, który otrzymał każdy uczestnik święceń, są słowa z Psalmu 27: „Pan jest moją światłością i zbawicielem, kogo miałbym się obawiać”.

Bp Popowicz wskazuje wiernym, że warto być wiernym Chrystusowi i poświęcić dla Niego swój czas i siły, a jeśli trzeba - także zdrowie. – On nam to na pewno w jakiś sposób wynagrodzi. Nie trzeba się tego bać. Tak jak powiedział Jan Paweł II podczas swojego wyboru na urząd biskupa Rzymu: „Nie lękajcie się”. Jeśli człowiek pozbędzie się strachu i w pełni przyjmie Chrystusa do swojego życia, wtedy jego wiara będzie pełna i będzie żył pełnią chrześcijaństwa. A problemy, z jakimi będzie się spotykał, nie zniechęcą go, nie odbiorą mu nadziei. Będzie miał siłę stawiać czoła wszystkiemu, bo będzie miał świadomość, że jest z nim Zbawiciel – mówił w dniu święceń biskup.

Hierarcha przyznaje, że teraz czeka go jeszcze bardziej wytężona praca, ale jest pełen nadziei. Zauważa, ze Kościół greckokatolicki styka się z wieloma trudnościami, a jedną z większych jest emigracja, ale jego siła tkwi w wierze, której wierni strzegą i przekazują kolejnym pokoleniom.

Szczególnie bliskim nowemu biskupowi świętym jest o. Szarbel, libański mnich i asceta, żyjący w XIX wieku.

Ks. Eugeniusz Popowicz urodził się 12 października 1961 r. w Człuchowie. Święcenia kapłańskie przyjął 17 października 1986 r., w Starogardzie Szczecińskim z rąk bp. Myrosława Marusyna. Jest doktorem prawa kanonicznego. Od 1996 r. jest wikariuszem generalnym archidiecezji przemysko-warszawskiej i proboszczem archikatedry. 4 listopada br. papież Franciszek mianował go biskupem pomocniczym archidiecezji ze stolicą tytularną Orreacelia.

Archidiecezja przemysko-warszawska jest bardzo rozległa – obejmuje całą Polskę na prawym brzegu Wisły i sięga od Bieszczad i Podhala po Bałtyk. Liczy 79 parafii i ok. 40 tys. wiernych.

Ks. Popowicz jest pierwszym w powojennej historii biskupem pomocniczym Kościoła greckokatolickiego w Polsce. Po likwidacji struktur przez władze komunistyczne, zaczęły się odradzać dopiero w 1989 r., kiedy biskupem został ks. Jan Martyniak, początkowo jako sufragan prymasa Polski i wikariusz generalny wiernych obrządku greckokatolickiego. 16 stycznia 1991 roku papież Jan Paweł II mianował go ordynariuszem greckokatolickiej diecezji przemyskiej, która obejmowała teren całej Polski. Od tego momentu zaczęto reaktywować jej urzędy, instytucje i sieć parafialną. Na dzień dzisiejszy wszystkie struktury diecezjalne są już zorganizowane.

Aby usprawnić działalność duszpasterską w 1996 r. nastąpił podział na dwie diecezje: przemysko-warszawską i wrocławsko-gdańską, a linią graniczną stała się Wisłą.
 Źródło: tygodnik "Niedziela"